To ostatnia notka w historii tego bloga.
Mój nowy adres to
www.my-beautyfull-world.blog.onet.pl
Ostatnio działy się i wesołe rzeczy i totalnie beznadziejne...
Sprawa pierwsza i jednocześnie najsmutnijesza, która spowodowała, że te święta są najgorsze w moim życiu: Doberman, któórego jakiś czas temu mój tata przywiózł z niemiec (Carina) odeszła od nas na zawsze (najprawdopodobniej zawał serca)... brak mi słów...
Sprawa druga, trochę weselsza, która sprawiła, że w te święta wylanych było dużo łez i wniesionej trochę radości i życia do naszego domu: moja mama z moją siostrą kupiły nowego dobermana (też Carinkę), który ma 9 tygodni i jest słodziusi, ale za to okrrropnie niegrzeczny.
Sprawa trzecia: pod choinkę dostałam:
1. Narty
2. Kije do nart
3. Buty narciarskie (miałam ale wyrosłam;] )
4. Gogole
5. Taki komplecik na konie żeby mi nie było zimno tj. szalik, czapkę i rękawiczki
6. eee... nie wiem co jeszcze... aha! no tak! słodycze;]
7. Jak sobie coś jeszcze pryzpomnę to napiszę;]
A tak z innej beczki to będzie tak. Ostatnio poznałam takiego Łukasza, który jest całkiem, całkiem ale ostatnio ani nie odpisuje na sms-y ani nie odpuszcza strzałek, więc chyba raczje dam sobie spokój. A po za tym jest jeszcze Ariel, który ostatnio (tj. z przedwczoraj na wczoraj i z wczoraj na dzisiaj;] ) mi się śnił aż dwa razy pod rząd. Jak będzie mi się znowu śnił to chyba zacznę poważnie o tym myśleć... to przeznaczenie czy tylko zbieg okoliczności??
Kończę już. Pa! Pa! Pozdrowienia dla księcia i dla Ariela!!! :*:*:*:*
rasta górą!!!
bez sensu
wielki brat patrzy :)

a zresztą... głupia jestem i tyle :)
A tak po za tym to ja z kaśką może założymy nasz wspólny blog
Tak więc już od poniedziałku chodzę do szkoły i jest spox! Babka od chemii już mnie (chyba) polubiła jak jej powiedziałam, że kupimy jakiś tam kawałek ziemi, bo jej to pasuje ;] nie no luz. fajnie jest i co tu więcej pisać? W ten weekend co był ostatnio byly zawody w golędzinowie i Wika jechała na Comtessie chyba pierwszy raz w życiu N! Przejechała z dobrym czasem i jedną zrzutką. Naprawdę fajnie jej poszło! Gratulacje Wika! Podobno Marysia wynosi się z hanny. A Karkołomna przywiozła do hanny swojego małego Brendziołka! Wyobraźcie sobie, że Brandy weszła do bookmanki na jabłko! Na początku trochę nie chciała wejść ale dostała taką specjalna pastę na uspokojeie przy transporcie i została podkuszona do wejścia za jabłkiem do przyczepki. W drodze chyba tylko raz się odsadziła, a później zajadała sianko i patrzyła n wszystkie mijające ją samochody. ;] pozdrawiam! Aga
skomentuj (0)
Totalna beznadzieja. Jestem chora. Tyle wam powiem :) A tak po za tym to podobno moja klasa jutro idzie do muzeum... spox. A od 11-16 października będę w lewadzie na kursie dresaż bez tajemnic. bedzie zajefajnie!!! moja siorka pojedzie z naszym koniem, Wika z Comcią a ja bez konia. W ostatni weekend bylam na 18-stce Alberta i bylo genialnie nie licząc tego, że potwornie zmarzlam(dlatego jestem chora :D). Poznałam paru nowych ludzi, a na następny dzień były zawody na hannie (przypomnę, że impra też była na hannie). A na zawodach startowała m.in. Chantal na Pumie i zajęła pierwsze miejsce egzekwo (czy jak to się tam pisze) z chyba 15-toma innymi zawodnikami. Wika jechała P dwufazowe ale niestety nie udało jej się pojechać na czysto pierwszej fazy... a miało być tak pięknie! :) nie no luz wogóle świat jest super,piękny i wogóle brak mi słów. Chce mi się pisać ale nie wiem co mam pisać, bo tak fajnie się klika na tej klawiaturze :) A tak po za tym to mam dzisiaj odjechany humorek :) dobra kończe już. Nara! Pozdrówcie komara!!!
P.S.
Dodaję sondę! Głosujcie!!! :)

Zapomniałam jeszcze napisać, że dodałam już linki do mojego bloga. Tak więc zapraszam do korzystania z linkw i komentowania mojego bloga!!!
P.S.
Jak już pewnie zauważyliście zmieniłam także szablon na blogu. Mam nadzieję, że wam się podoba. Jak znacie jakieś fajne stronki. na których jest dużo (podkreślam DUŻO) różnych szablonów to podajcie w księdze albo w komentach. Z góry dzięki!!! Narka!

Nareszcie wakacje. Ostatni tydzień szkoły byłam tylko w poniedziałek i w piątek na zakończenie roku. Tak wogóle chciałam ogłosić, że nikt już nie może na mnie mówić ździchu (tak było do tej pory) tylko ganja! To przezwisko zostało wymyślone na zielonej szkole na której byłam od 6 do 10 czerwca. Było poprostu zajefajnie!!! Byliśmy z byłą 2c (byłą, bo teraz już moja klasa to 2c). Poznaliśmy szanownego kolegę, a ja z Kasikiem wymyśliłyśmy "piękne" imiona i nazwiska od imion i nazwisk różnych znanych osób. I tak:
Ola(z 2c) została Pamelą Andersen;
Kasik jest Kate Kombain (jakby się ktoś nie domyślił to od Kurta Cobaina);
Kamila(z 2c) to Wytrzyj Chusteczki (od Witney Huston(nie wiem czy napewno dobrze napisałam jak coś to mnie poprawcie w komentach)), a ja figuruję jako body gut art (poprostu body guard). Nie no super było i tyle. Nasz pilot miał przezwisko kreska, ale nie wtajemniczę was dlaczego akurat tak(to moja słodka tajemnica :] ). Dla wtajemniczonych(a jest ich trochę):
ŻÓÓÓÓÓÓÓÓÓŁŁŁŁŁŁŁŁWIIIIIIIIIK!!!!!!!!
No kończę już. Narka!!! ;)
